Strona główna / Redaktorskim okiem / Wrześniowa rocznica
GP #19, 10 września 2011 r.
Wrześniowa rocznica
Przed nami pierwsza okrągła – bo już 10. – rocznica ataków terrorystycznych na wieże World Trade Center w Nowym Jorku. Data ta raczej na stałe wejdzie do kalendarza obchodów ważnych wydarzeń w historii Stanów Zjednoczonych. Nic dziwnego, bowiem mimo że minęła już cała dekada od tamtych wydarzeń, nadal są żywe w naszej pamięci. Szczególnie jednak w pamięci tych, którzy utracili tam bliskich lub brali udział w akcji ratowniczej, a później usuwania powstałych zniszczeń.
Każdego roku, im bliżej obchodów 11 września, tym głośniej mówi się o problemach i kontrowersjach, jakie narosły wokół tego wydarzenia. Głos zabierają więc rodziny ofiar, a także ci, którzy przeżyli atak lub usuwali jego następstwa, a teraz domagają się odszkodowań za doznany uszczerbek na zdrowiu. Głośno było również wokół bardzo kontrowersyjnego pomysłu zbudowania meczetu wraz z islamskim centrum kultury. Wprawdzie meczetu w pobliżu strefy zero nie ma, ale problem pozostał: kto i w jakiej formie ma prawo upamiętniać to miejsce.
Chyba właśnie dlatego, by uciąć podobne spory, w przededniu tegorocznych obchodów burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg powiadomił, że w oficjalnych obchodach nie będą mogli wziąć udziału duchowni wszelkiego wyznania. Oświadczenie to zostało wydane wbrew, a może właśnie w odpowiedzi na rosnącą presję ze strony ugrupowań religijnych, a także konserwatywnych polityków.
Prezes Ligi Katolickiej Bill Donohue nakłaniał burmistrza, by zgodził się na krótkie wystąpienia księdza, pastora, rabina i imama w strefie zero. Z podobnym apelem wystąpił prezes chrześcijańskiej organizacji Family Research Council, Tony Perkins. Argumentował on, że po 11 września Amerykanie zwrócili się do Boga, szukając u Niego pocieszenia, a duchowieństwo było ściśle zaangażowane w proces łagodzenia bólu w narodzie.
Również konserwatywna stacja telewizyjna Fox skrytykowała burmistrza za to, że zgodził się na obecność w obchodach polityków i prezydentów, ale nie duchownych, którzy odprawialiby modlitwy w czasie uroczystości. Głos w tej sprawie zabrał też znany konserwatywny polityk, senator z Pensylwanii Rick Santorum. Wezwał on burmistrza do ponownego rozpatrzenia decyzji i umożliwienia klerowi uczestnictwa w uroczystościach.
Wygląda jednak na to, że podobne apele pozostaną bez echa i decyzji swej Bloomberg nie zmieni. Tym bardziej że ma on ostatnio bardzo dobre notowania w prasie ogólnokrajowej, jak również u mieszkańców Nowego Jorku. A wszystko za sprawą akcji zapobiegawczej przed nadchodzącym huraganem Irene. I choć z dużej chmury Irene spadł na Nowy Jork i okolice wielki deszcz, jednak szkody na szczęście nie były tak duże, jak się spodziewano. Ale zapobiegliwość i skuteczne decyzje burmistrza dobrze zapisały się w świadomości nowojorczyków. I w powyższej sprawie decyzja burmistrza powinna również zyskać poparcie większości zainteresowanych i uczestników rocznicowych uroczystości.
Jacek Hilgier
pointpub@sbcglobal.net
